Spacer z psem po parku Skaryszewskim. Co warto zobaczyć?

Spacer z psem po parku Skaryszewskim. Co warto zobaczyć?



   
     Jest takie miejsce w Warszawie, które pomimo swego dość strategicznego położenia pozwala nam oderwać się od szumu i wszechogarniającego nas na co dzień zgiełku. Możesz się tu przejść na spacer ze swoim pupilem, poopalać na zielonej polanie, pospacerować parkowymi alejkami spotykając po drodze wesoło biegające i prawie oswojone wiewiórki, a gdy już będziesz zmęczony zwiedzaniem niemałego obszaru-spokojnie usiąść w jednej z parkowych restauracji i wypić kawę, zjeść lody bądź smaczny obiad. Park Skaryszewski, bo o nim mowa, to jedna z największych oaz zieleni w Warszawie. Miejsce pełne magii. Dziki zakątek przyrody w samym sercu miasta. Taki jest. Ja go kocham, a Ty? Jeśli nie byłeś ze swoim psem, zapraszam na wirtualną wycieczkę po pięknym miejscu, po której na pewno pojawicie się tam na żywo!

    Park Skaryszewski im. Ignacego Jana Paderewskiego to nie taki znowu zwykły park-to od 1973 roku zabytkowy park krajobrazowy, obejmujący swym zasięgiem obszar 58 h. Istnieje on w zasadzie od 1905 roku, kiedy to powstał na terenach skaryszewskiego pastwiska miejskiego, a inicjatorem był Franciszek Szanior. Nazwę swą zawdzięcza, istniejącemu niegdyś w pobliżu, miasteczku Skaryszew. To tyle historii, aby nie zanudzać ;) Wystarczy, że zasypię Was dziś morzem fotek i, mam nadzieję, cennych informacji :).



JAK DOTRZEĆ DO PARKU SKARYSZEWSKIEGO?





      Park znajduje się w dzielnicy Praga Południe i jest w bliskim oraz ścisłym sąsiedztwie z Parkiem OWS Waszyngtona (Kamionkowskie Błonia Elekcyjne). Położony jest pomiędzy ulicą Grochowską i Aleją Waszyngtona. Od wchodu granicę wyznacza ulica Międzynarodowa, zaś od zachodu-al. Zieleniecka. Takim charakterystycznym punktem w pobliżu jest Stadion Narodowy oraz Teatr Powszechny im. Zygmunta Hubnera.

Z centrum dotrzemy tu bez problemu:

Metro: M2, stacja: Stadion Narodowy i spacerkiem około 15 min w kierunku południowo-wschodnim

Tramwaje:

  • 9, 24 (oba w kierunku Gocławek), przystanek: Berezyńska lub Park Skaryszewski
  • 7 (kierunek: Kawęczyńska Bazylika) oraz 22 (kierunek: Wiatraczna), przystanek: Rondo Waszyngtona 
Autobusy: 521 (Kierunek: Międzylesie), przystanek: Rondo Waszyngtona lub 158 (kierunek:Witolin), przystanek: Rondo Waszyngtona lub Park Skaryszewski

Rowery Veturilo: Z centrum do Ronda Waszyngtona jest około 7 km, zatem gdy jest ładna pogoda można wynająć rower Veturilo i podjechać nim do Parku Skaryszewskiego. Dojedziemy tu Mostem Poniatowskiego, mijając po drodze Wisłę. Jak nie patrzeć-dodatkowa atrakcja :). Stację Veturilo mamy przy samym Rondzie Waszyngtona, obok Stadionu Narodowego. Oczywiście przed wypożyczeniem roweru musisz założyć konto na Veturilo i wpłacić min. 10 zł na konto.

PSI SPACER

     Nasz spacer ma swój początek w Parku OWS Waszyngtona, czyli na Kamionkowskich Błoniach Elekcyjnych. Przyjechałyśmy tu rowerem, posiedziałyśmy (tzn. ja siedziałam, Gala biegała) na psiej polanie, gdzie moja piesuczka tradycyjnie miała możliwość nawiązania nowych znajomości i tak też uczyniła. Psia polana znajduje się w miejscu rzadko uczęszczanym przez spacerowiczów, albowiem na jej terenie nie ma żadnych alejek, zatem ciężko byłoby spacerować po trawie, która czasem sięga do pasa :). Za to często spotyka się na jej terenie osoby opalające się lub grillujące. Polana jest otoczona Kanałem Wystawowym, który wpływa do Jeziorka Kamionkowskiego, Dlatego jest to miejsce raczej spokojne, gdzie psiaki mogą sobie swobodnie pobiegać. Należy jednak pamiętać, że jest to "wybieg" umowny, tradycyjne miejsce spotkań psiarzy.









Na psiej polanie szaleństwom nie było końca:






     Nieopodal, po prawej stronie znajduje się tzw. psia górka, na której również spotyka się psie towarzystwo:


     Z psiej polany udałyśmy się w kierunku Parku Skaryszewskiego, gdzie przywitała nas wiewiórka:



DLACZEGO WARTO SIĘ WYBRAĆ NA SPACER Z PSEM DO PARKU SKARYSZEWSKIEGO?


     Zdjęcia chyba mówią same za siebie:

Fabryka czekolady E. Wedel

     Cóż to za obiekt w tle na powyższym zdjęciu? Kto wie, bez zamysłu odpowie poprawnie. Dla tych, którzy nie wiedzą-to jest fabryka naszych słodkich marzeń, z niej wyfruwa lekka jak piórko mleczna pianka w czekoladzie, czyli Ptasie mleczko! Zdjęcie przedstawia pierwszą w Polsce fabrykę czekolady, której założycielem w 1851 roku był Karol Wedel. W 1987 roku Karol Wedel przekazał fabrykę swojemu synowi Emilowi Fryderykowi Wedel jako prezent ślubny i tak powstała znana nam do dziś marka czekolady E.Wedel. Ptasie Mleczko, Delicje czy czekoladę Jedyną znają chyba wszyscy z nas.

     Na terenie parku są 3 większe zbiorniki wodne: Jezioro Kamionkowskie, Staw Łabędzi i Staw Kaczy oraz kanały wodne łączące je ze sobą. Zbiornik wodny, przedstawiony na zdjęciu, to Jeziorko Kamionkowskie, na którym spotkamy mnóstwo kaczek. Znajduje się ono w północnej części parku.
   

Park Skaryszewski, zachodnia część parku, Staw Łabędzi, główna alejka
Polana w Parku Skaryszewskim, nieopodal Stawu Łabędziego

Staw Łabędzi, Park Skaryszewski

Kwiaty i grzyby kania w Parku Skaryszewskim
        W związku z ostatnimi medialnymi doniesieniami dotyczących zatruć grzybami pragnę w tym miejscu zaznaczyć, że grzyb na powyższym zdjęciu to kania jadalna. Występuje ona w lasach, wysokich trawach i na polanach. Pod żadnym pozorem nie powinni zbierać tego grzyba niedoświadczeni grzybiarze, gdyż łatwo ją pomylić z muchomorem sromotnikowym! Na zdjęciu są młode, niezbyt jeszcze rozwinięte osobniki. W takiej sytuacji nietrudno o pomyłkę!

     Na trasie wędrówki po zachodniej stronie parku spotykamy także rzeźbę "Kąpiąca się" Olgi Niewskiej oraz pomnik Edwarda M. House:

Rzeźba "Kąpiąca się" Olgi Niewskiej w Parku Skaryszewskim

Pomnik Edwarda M. House w Parku Skaryszewskim


     Najbardziej upodobałam sobie wschodnią część parku, bo można się tu odprężyć przy odgłosach szumu wody niewielkiego wodospadu, który Gali także przypadł do gustu:

Wodospad w Parku Skaryszewskim

Wodospad w Parku Skaryszewskim
Wodospad w Parku Skaryszewskim

      Z górki nad wodospadem i w jego okolicach można poczuć się jak w lesie iglastym-pełno tu świerków i krzewów iglastych:

Park Skaryszewski, okolice wodospadu

Park Skaryszewski

Pies w Parku Skaryszewskim


Pies w Parku Skaryszewskim

 Jak widać, szczęściu nie było końca :)

       Naprzeciwko wodospadu rozciąga się Staw Kaczy:

Staw Kaczy w Parku Skaryszewskim


     Niezliczona liczba alejek, ścieżek, rzadkie gatunki drzew i kwiatów, wiewiórki jedzące z ręki, ćwierkające ptaki, piękne kaczki pływające po wodzie i zasiadające na wszelkich możliwych gałęziach, dzikie zakątki, mosty, mosteczki, górki, pagórki, pomniki i rzeźby. Taki jest Park Skaryszewski! Poza naturalnym pięknem kryje on w sobie także masę atrakcji i bez wątpienia każdy znajdzie coś dla siebie:

  • Dla osób lubiących aktywną formę spędzania wolnego czasu: możliwość wynajęcia kajaków i rowerów wodnych i popływania nimi po Jeziorku Kamionkowskim, kort tenisowy;
  • Dla matek z dziećmi: plac zabaw;
  • Dla psów i ich właścicieli: kilometry alejek do przemierzenia, psia polanka oraz psia górka w pobliskim Parku OWS Waszyngtona, lokale przyjazne psom;
  • Na terenie parku znajdują się 3 restauracje: (Figaro, Karczma u Dedka oraz Dziki Lokator), jeden pub (Przystań) oraz cukiernia Misianka. W Misiance znajdzie się też coś dla naszych czworonogów-pyszne ciasteczka-tzw. psianki bananowe z natką! :)

    Cukiernia Misianka, ciasteczka dla psów-psianki bananowe z natką,Park Skaryszewski

  • Liczne wydarzenia kulturalne i rozrywkowe: muszla koncertowa, na której odbywają się imprezy, koncerty, spektakle czy inne widowiska. W maju tego roku obchodziliśmy setną rocznicę przyłączenia Pragi, Gocławia i Saskiej Kępy do Warszawy i obchody tej rocznicy odbywały się w tym roku pierwszy raz właśnie w Parku Skaryszewskim. Od 20 sierpnia możemy także uczestniczyć w targach śniadaniowych, które odbędą się jeszcze 10.09 oraz 01.10 i są wstępem do organizowania tego typu imprez w przyszłym roku. Warto się pojawić, ponieważ można zasmakować produktów od najlepszych dostawców;
  • Park Skaryszewski jest jednym z głównych miejsc w Polsce, gdzie odbywa się coroczna uroczystość związana z upamiętnieniem ofiar zamachów z 11 września 2001 na WTC.
     Macie już gotowy spis miejsc, które warto zobaczyć i odwiedzić w Parku Skaryszewskim i pobliskim Parku OWS Waszyngtona. W kolejnym wpisie znajdziecie krótki opis lokali przyjaznych psom w Parku Skaryszewskim. Tymczasem zabierajcie psiaka i do przodu! Korzystajcie póki możecie z jeszcze pięknej pogody. Gwarantuję, że po takim spacerze oboje padniecie jak zabici :)

Śpiący i zmęczony pies




JAK DBAĆ O ZĘBY PSA?

JAK DBAĆ O ZĘBY PSA?



     Nie od dziś wiemy, że wiele chorób ma swój początek w jamie ustnej. Każdy z nas doskonale zna ból zęba i samopoczucie wywołane tym stanem. Zawsze powtarzałam-jest to najgorszy ból na świecie! Przyjaciółka mnie jednak oświeciła-największy ból to ból porodowy. Ok-wierzę, jednak nie wiem, nie rodziłam. Dobrze, już poprawiam-największy ból jakiego dotychczas doświadczyłam to ból zęba. Oooooo tak!

    My ludzie jesteśmy w o tyle dobrej sytuacji, że jak coś nas boli to mamy możliwość udania się do specjalisty, zasięgnięcia jego porady i szybkiej reakcji na pojawiający się problem. Z psem jest inaczej. Może on dużo szczekać, ale swoich dolegliwości już nam nie wyszczeka!. Dlatego to my powinniśmy obserwować naszego czworonoga, a w szczególności dbać o stan jego uzębienia.

A czy Wasz pies ma Hollywoodzki uśmiech? Jak nie, pora się zainteresować jego zębami!
   
Galiszonowy Hollywood smile ;)


     K A M I E Ń   N A Z Ę B N Y




     Osadzanie się kamienia nazębnego to nie tylko problem ludzi. U psów jest bardzo podobnie. Powstaje on w wyniku płytki nazębnej, która tworzy się z resztek pokarmowych i bakterii. Twardnieje ona pod wpływem soli, która jest zawarta w ślinie. W wyniku tego na zębach powstaje żółty lub brunatny nalot. Brak odpowiedniej higieny psich zębów może doprowadzić do zapalenia dziąseł, krwawienia, bólu, obrzęku, a w efekcie do paradontozy, która grozi całkowitą ich utratą. Poza tym bakterie z jamy ustnej mogą dostać się do krwiobiegu i doprowadzić do znacznie poważniejszych problemów zdrowotnych związanych z nerkami, sercem, wątrobą i płucami. 


C O   P O W I N N O  N A S   Z A N I E P O K O I Ć?

     Jeśli zauważymy u psa któryś z poniższych objawów, powinniśmy udać się do lekarza weterynarii. Objawy, które mogą świadczyć o problemach z przyzębiem, to:

  • żółty i brązowy kamień nazębny,
  • nieprzyjemny zapach z psiego pyska,
  • obrzęk i krwawienie z jamy ustnej,
  • brak apetytu
    
   Powinniśmy regularnie kontrolować stan uzębienia naszego czworonoga i nie doprowadzić do sytuacji, w której dojdzie do groźnych powikłań w wyniku braku dostatecznej higieny jamy ustnej. 



L E P I E J   Z A P O B I E G A Ć   N I Ż   L E C Z Y Ć

     I to są święte słowa! Zabieg usuwania kamienia nazębnego u psów odbywa się pod narkozą, co nie jest obojętne dla ich organizmu. Zatem lepiej jest od wieku szczenięcego troszczyć się o zęby psiaka. Tutaj higiena jamy ustnej nie odbiega od norm stosowanych u ludzi. Zęby można szczotkować zwykłą szczotką do zębów lub specjalną, którą zakładamy na palec. Wygodniejsza jest oczywiście ta druga opcja. Pasty, jakie stosujemy w przypadku dbania o higienę jamy ustanej psa są zupełnie inne niż te przeznaczone dla ludzi. Mają inny skład i są lepsze w smaku. Czyszczenie psich zębów powinno być wykonywane przynajmniej raz na tydzień, a najlepiej codziennie.

     Jeśli pies źle znosi szczotkowanie, można zaopatrzyć się w specjalne karmy, które w pewnym sensie czyszczą psie zęby, smakołyki, gryzaki, a nawet zabawki. Jeśli szczotkowanie zębów u naszego czworonoga jest i dla nas i dla niego nie lada wyzwaniem można raz na tydzień umyć mu zęby szczoteczką i uzupełnić higienę jamy ustnej o wspomniane w poprzednim zdaniu alternatywy. Chciałabym w tym miejscu przytoczyć wcześniejszy mój artykuł: PSI NIEJADEK, CZYLI PIES NIE CHCE JEŚĆ SUCHEJ KARMY, w którym pisałam dlaczego w żywieniu naszych czworonogów tak ważna jest sucha karma.

    
     Jak widzicie, higiena jamy ustnej to nie tylko nasza domena. Regularne dbanie o ząbki naszego psiaka już od wieku szczenięcego to szansa na zniwelowanie problemów w dorosłym życiu! Na koniec kilka fotek uśmiechniętej Gali i jej pięknych zębów :)







Warto? Chyba odpowiedź jest oczywista!!! :)



PSI NIEJADEK, czyli pies nie chce jeść suchej karmy

PSI NIEJADEK, czyli pies nie chce jeść suchej karmy



     Pies, który do tej pory jadł suchą karmę, nagle przestaje się nią interesować. Zaczyna go fascynować to, co mamy na talerzu. Podajemy mu coraz to nowe przekąski-tu kotlecik, tam parówka a karma jak stała, tak stoi nadal. Na dodatek nie jest już sucha, a wręcz zeschnięta. Gdzie tkwi błąd? Dlaczego karma sucha jest tak ważna w żywieniu naszego psa? Co zrobić, aby pupil zaczął się interesować tym co ma w misce?

     Najprawdopodobniej przyczyną takiego stanu rzeczy jest błąd żywieniowy, którego winowajcami jesteśmy niestety my, właściciele czworonogów. Nie należy się w tym przypadku raczej dopatrywać problemów zdrowotnych u naszego psa, ponieważ nie występuje u niego całkowity brak apetytu, a jedynie niechęć do niektórych pokarmów. Jeśli jednak cokolwiek nas niepokoi, konieczna będzie wizyta u weterynarza w celu wykluczenia jakichkolwiek dolegliwości zdrowotnych.


GDY PIES NIE CHCE JEŚĆ SUCHEJ KARMY.
POWODY


 


  • Brak ustalonej pory posiłków i zaleganie karmy w misce 24h/dobę. Takie postępowanie właściciela zaburza psu cały rytuał jedzenia. Staje się ono przez to mało atrakcyjne.  Dorosły pies powinien otrzymywać jeden lub dwa posiłki dziennie, zaś szczeniak od 3 do nawet 5. Wszystkie powinny być serwowane o stałych godzinach. Miska stoi maksymalnie 30 minut i po tym czasie zostaje pupilowi zabrana. Nawet jeśli nie zjadł z niej ani jednego, potocznie zwanego, chrupka!  
  • Dokarmianie psa resztkami ze stołu. Każdy z nas przynajmniej raz w życiu miał taką sytuację, że w oczekiwaniu na obiad podjadał chipsy, czekoladę, ciastka bądź cukierki. Najczęściej prowadziło to do zmniejszenia apetytu w momencie, kiedy obiad już został podany. Nie dojadaliśmy, nie smakowało nam, albo w ogóle zaniechaliśmy jedzenia tego treściwego posiłku. Podobnie jest z psami-duża ilość smakołyków, przekąsek lub karmienie psa resztkami ze stołu prowadzi do wypracowania takich właśnie zachowań. Pupil rezygnuje z jedzenia suchej karmy, gdyż wie że za chwilę dostanie coś bardziej atrakcyjnego. On tu rozdaje karty, a powinno być odwrotnie!
  • Nie karm psa z ręki! Karmienie z ręki powinno być kojarzone przez psa z nagrodą za poprawne wykonanie komendy. Na jedzenie z miski również musi sobie zapracować, ale w nieco innej formie. Wypowiedz np. komendę "siad", a następnie podaj miskę z jedzeniem. Po kilku takich treningach znacznie zwiększy się atrakcyjność jedzenia, bo nasz pupil będzie musiał sam sobie na nie zasłużyć.
  • Zły stan uzębienia i owrzodzenia jamy ustnej. Czasem dzieje się tak, że pies zwyczajnie ma problemy zdrowotne, związane z bólem w obrębie jamy ustnej. Wówczas sucha karma tylko potęguje te dolegliwości. W takiej sytuacji pójdźmy z psiakiem do weterynarza w celu potwierdzenia tego stanu. Brak ochoty na jedzenie suchej karmy możemy już zauważyć w wieku szczenięcym, kiedy to pies wymienia zęby na stałe.  
  • Po prostu nie smakuje mu zakupiona przez nas sucha karma. Taka ewentualność również istnieje i sama się o tym przekonałam. Gala nie chciała jeść właśnie z tego powodu. Karma została zmieniona i problem z niejadkiem się skończył. Zawsze starajmy się kupować karmy wartościowe, z jak największą procentową zawartością mięsa.



DLACZEGO WŁAŚNIE SUCHA KARMA JEST TAK WAŻNA?



     Sucha karma jest bardzo ważna w żywieniu naszych czworonogów. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta-ponieważ jest ona odpowiednio zbilansowana i zawiera wszystkie składniki odżywcze, których potrzebuje nasz pies. Samodzielne przygotowywanie domowego posiłku dla naszego czworonoga wymaga nie lada wiedzy i doświadczenia. Jakiekolwiek niedobory białek, tłuszczy, wapnia, fosforu, mikroelementów, witamin czy włókna mogą odbić się negatywnie na rozwoju i zdrowiu naszego psa. Z kolei podawanie karmy mokrej może się znacząco odbić na naszej kieszeni. Jak sama nazwa wskazuje, zawiera ona więcej wody, na poziomie nawet 80%. Dla porównania w karmie suchej jest jej niespełna 10%. Zatem aby pokryć dzienne zapotrzebowanie pokarmowe psa, należy podać jej więcej objętościowo. W związku z tym miesięczny koszt żywienia psa znacząco wzrasta. Można pokusić się o połączenie karmy mokrej z karmą suchą, pamiętając przy tym o zachowaniu odpowiednich proporcji, aby uniknąć nadmiernego wzrostu wagi u naszego czworonoga. Dobrze jest stosować takie rozwiązanie w okresie zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń. Do karmy mokrej lub do własnoręcznie przygotowanego dla psa posiłku, dodawać stopniowo coraz więcej karmy suchej, aż do momentu przejścia tylko na nią.

     Pamiętajmy, że wszelkich zmian w diecie naszego psa dokonujemy stopniowo. Zbyt drastyczna zmiana dotychczasowego sposobu odżywiania może doprowadzić do dolegliwości trawiennych typu biegunka, wymioty czy wzdęcia.

     Zastosowanie karmy suchej jako podstawy żywienia naszego psa jest nie tylko bezpieczniejszym czy tańszym rozwiązaniem, ale i wygodniejszym. Musimy wziąć pod uwagę co będzie jadł nasz pupil w sytuacji, kiedy będziemy zmuszeni wyjechać na kilka dni. Wtedy zapewne ani naszej mamie ani koleżance nie będzie się chciało gotować smakowitych obiadków z mięsem, warzywami i ryżem, tylko będzie on zmuszony przejść na bardziej restrykcyjną dietę. Jak już wspominałam powyżej, taka nagła zmiana może mieć negatywne skutki.

     Przy ustalaniu dziennej diety naszego czworonoga możemy jak najbardziej stosować czasami urozmaicenia, w postaci mokrej karmy czy własnoręcznie przygotowanych posiłków. Róbmy to jednak z głową i wtedy kiedy jesteśmy pewni, że nasz pies nie powróci raczej do wcześniejszych przyzwyczajeń. Bo w takiej sytuacji będziemy musieli go uczyć od nowa :). Konsekwencja, upór i nieugiętość niech będzie naszym motorem do działania. Początkowo będziemy napotykać trudności-kto mówił, że będzie łatwo! Strajki głodowe naszego psa i żebranie przy stole będzie się jeszcze przez jakiś czas powtarzać. Jednak to my musimy pokazać, kto tu rządzi i nie dać się zwieść, bo w przeciwnym razie nie osiągniemy celu. Sama doskonale znam ból, kiedy przestawiałam Galę na suchą karmę. Błagalne spojrzenia, niejedzenie przez dwa dni, kopanie tylnymi łapkami na znak protestu ;) Wszystko minęło i nauczyła się, że karma sucha nie jest wcale taka zła. U mnie poskutkowała zmiana karmy na inną. U Was może się okazać to nieco dłuższym procesem. Stosowanie się do powyższych zasad będzie dla większości na pewno znacznym ułatwieniem. Taki miałam cel pisząc ten artykuł :)


Enjoy! ;)







#PSIEHAJFASZYN, WARSAW DOG, CZYLI...PIES TEŻ MOŻE BYĆ TRENDY!

#PSIEHAJFASZYN, WARSAW DOG, CZYLI...PIES TEŻ MOŻE BYĆ TRENDY!


     Na rynku jest masa psich akcesoriów-począwszy od smyczy, szelek, obroży, a skończywszy na pudełeczkach na woreczki do psich odchodów, które to mienią się we wszystkich kolorach tęczy. Jednak pomimo tak dużego wachlarza produktów i olbrzymiej konkurencji brakowało czegoś, co trafi w gust bardziej wybrednej części psiej społeczności. Chodzi tu o akcesoria spacerowe, czyli coś co na co dzień nosi nasz pies.

    Pierwsza smycz dla Gali była smyczą z przypadku. Zamówiłam ją na allegro. Pomyślałam sobie-czarne umaszczenie z podpaleniami, to chyba najbardziej będzie odpowiednia smycz w kolorze czerwonym. Znalazłam taką z ćwiekami, bo zawsze trochę oryginalniej wygląda.  Kliknęłam "kup teraz" i czekałam na dostawę. Miała być czerwona, przyszła brązowa, ale zbiegło się w to w czasie z możliwością odbycia pierwszego spaceru (Gala przeszła akurat okres ochronny po pierwszych szczepieniach), więc już nie reklamowałam, została taka. Kilka tygodni później, będąc w Rossmannie, odruchowo kupiłam również czarną z małą trójkątną bandamką. Czerwonych również nie było, widocznie jest duży popyt na taki kolor :) W sklepach zoologicznych mamy co prawda masę kolorowych szelek i smyczy, ale są one zazwyczaj w standardowych lub cukierkowych kolorach. Pełno jest różowiutkich szelek, obroży i smyczy przyozdobionych cyrkonami czy innymi błyskotkami, stworzonych z myślą o właścicielach Yorków.  Z góry przepraszam, ale takie są moje skojarzenia, które znajdują swe odzwierciedlenie w rzeczywistości :). Przecież moja poważnie wyglądająca, dobermanowata piesuczka nie może sobie pozwolić na chodzenie w takich niepoważnych "strojach"!.

     Obroża dość szybko okazała się tak zwanym niewypałem, więc przerzuciłyśmy się na szelki, których to pogryzła niezliczoną ilość. Była malutka, więc nawet te w rozmiarze XS odstawały i miała pole do popisu, czytaj do gryzienia. Szelki były czerwone ( w końcu trafiłam!), smyczka i flexi również. Wszystko pod kolor. Idealnie-mogłoby się wydawać. No nie do końca...



     Szelki, choć najwygodniejsze dla szarpiącej się podczas spacerów Gali, okazywały się mało odporne na gryzienie. I takim oto sposobem, przeszukując internet, trafiłam na polską markę Warsaw Dog. I to okazało się strzałem w 10! Szelki nie tylko cieszą oko, ale są stabilne, dobrze trzymają się psa, odporne na uszkodzenia. Cena na początku wydawała mi się trochę wysoka, ale moje doświadczenia związane z doborem akcesoriów spacerowych pokazują, że lepiej kupić coś droższego, ale bardziej wytrzymałego i przede wszystkim-ładnie wyglądającego! Nie wahając się zbyt długo, założyłam konto na stronie Warsaw Dog i zamówiłam szelki i smycz. Po ich otrzymaniu byłam zachwycona nie tylko ja, ale i mój pies :).



Gala w szelkach Warsaw Dog:






Asortyment sklepu to głównie obroże, szelki i smycze. Jakie? Poniżej krótka charakterystyka.
 

OBROŻE:

  • z klamrą Duraflex-są przede wszystkim wygodne. Można je szybko zapiąć i odpiąć, dodatkowo możemy dopasować je do obwodu głowy psa. Szerokość taśmy: od 1,5 cm do 5 cm, rozmiary: XS-XL,
  • obroże półzaciskowe- są idealnym rozwiązaniem dla psów, które bez problemu potrafią się wydostawać ze swoich obroży. Szerokość taśmy-od 1,5 cm do 5 cm, rozmiary-od XS do XL

SZELKI:

  • szelki guard-idealne dla psich uciekinierów :). Nie da rady się z nich wydostać. Ponadto są uszyte w taki sposób, aby nie uciskały psich pach, posiadają możliwość regulacji aż w 4 miejscach oraz pozwalają na rozłożenie ciężaru psa na całe ciało, co znacznie odciąża kręgosłup. Szerokość taśmy: od 1,5 do 3,5 cmrozmiary: od S do L,
  • szelki norweskie-ten właśnie rodzaj ma Gala. Chronią one gardło psa, ponieważ przedni pas rozkłada nacisk na klatkę piersiową. Szelki mają możliwość regulacji w dwóch miejscach, dodatkowo na grzbiecie psa została zamieszczona rączka do powstrzymania go przed czymkolwiek w razie takiej potrzeby ;). Szerokość taśmy: od 2 cm do 5 cm, rozmiary: XS do S.
SMYCZE:
  • smycz przepinana-ją również posiadamy :). Jak dla mnie-bardzo wygodna. Gdy wyprowadzam np. rower z piwnicy, mam możliwość przepięcia jej przez ramię. Szerokość: 2 cm i 2,5 cm, długość: 240 cm lub 300 cm. Smycz posiada trzy stopnie regulacji za pomocą karabińczyków,
  • smycz miejska-długość 110 cm lub 180 cm, szerokość: 1,5 cm-2,5 cm.

     Poza smyczami, obrożami i szelkami w ofercie firmy znajdziemy także pasy bezpieczeństwa dla psów, breloczki do kluczy, a także adresatki z możliwością wygrawerowania tego co chcemy. My zamówiłyśmy taki oto grawer:



Po drugiej stronie adresatki jest logo firmy


O K I E M   G A L I

     Jak już wspominałam na początku artykułu-Gala zadowolona :) Pani tym bardziej. Teraz mam hajfaszynowego psa! Szelki i smycz bardzo jej pasują. 

PLUSY za:
  1. Przemiła obsługa :). Po prostu-odpowiedni ludzie na właściwym miejscu. Rozmawiając przez telefon z Zosią, współwłaścicielką marki, od razu poczułam, że to profesjonalistka, najlepsza w swoim fachu!
  2. Jak się okazało-cena w 100% odpowiada jakości. Produkty firmy są szyte ręcznie i wykonane są na prawdę porządnie. 
  3. Ciekawe wzory i kolory.
  4. Taśma, z której wykonane są produkty jest wytrzymała i łatwa w utrzymaniu. Można ją bez problemu prać w pralce i szybko schnie.
  5. Kolorowe okucia. Jak możemy przeczytać na stronie głównej firmy-zastosowano pierwsze w Europie kolorowe karabińczyki. Fajna opcja, bo chroni to przed rdzą.
  6. Osobny uchwyt na adresatkę
  7. Szybki czas realizacji.
Jednymi słowy-polecamy! 


Copyright © 2016 Pies w wielkim mieście , Blogger