Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psi wybieg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psi wybieg. Pokaż wszystkie posty

Duży pies i mały pies to nie zawsze wybuchowa mieszanka!

Duży pies i mały pies to nie zawsze wybuchowa mieszanka!


     Ze względu na pogodę nasz ukochany psi wybieg w Parku Józefa Polińskiego poszedł nieco w zapomnienie. Wcześniej byłyśmy tam stałymi bywalczyniami. Teraz pojawiamy się na wybiegu średnio raz na dwa tygodnie. Tak się składa, że dziś był ten wielki dzień-dzień wybiegu! Ubrałam się ciepło i wraz z moim Galiszonkiem przespacerowałyśmy się do ulubionego miejsca naszych wędrówek. Psów było kilka, jednak Gala standardowo wybrała do zabawy dużo większe psie kompanki. Nasi znajomi z psiego wybiegu doskonale znają małą "dobremankę" i jej preferencje co do wyboru swoich psich przyjaciół. Ci, którzy jej nie znają dziwią się i zachwycają, że potrafi tak doskonale się bawić z większymi od siebie psiakami. Jak to możliwe? W tym musi być jakiś głębszy sens! :)

 DOBRA SOCJALIZACJA PSA TO KLUCZ DO SUKCESU

Pinczer miniaturowy i owczarek niemiecki
Pinczer miniaturowy i owczarek niemiecki 


     Pies powinien być stopniowo przyzwyczajany do relacji z innymi psami już w wieku szczenięcym. Odpowiednia socjalizacja zwierzęcia pozwala mu nauczyć się porozumiewania z innymi osobnikami, unikania konfliktów oraz rozwiązywania ich w sposób pokojowy. Okres od 3 do 12 tygodnia życia szczeniaka to okres socjalizacyjny, bardzo ważny dla psychiki naszego czworonoga. Wszelkie doświadczenia zdobyte w tym okresie mają wpływ na późniejsze poczucie własnej wartości, ewentualne lęki czy występowanie agresji u psa. Agresja u psów i nieumiejętność "dogadania się" z ludźmi i innymi czworonogami to efekt zaniedbań właścicieli, którzy z nieuzasadnionych powodów ograniczają psu kontakty z innymi. Nie chodzi już tylko o ograniczanie samych kontaktów, chodzi również o brak czasu na wychowanie swojego pupila. Ograniczanie spacerów tylko na "siusiu i kupkę" na pewno nie uczyni z naszego psa duszy towarzystwa, a wręcz odwrotnie. Dawanie mu możliwości na zapoznanie się z innymi czworonogami uczy go różnych zachowań, które w przyszłości pomogą mu w rozwiązywaniu psich konfliktów. Nie zawsze będą to pozytywne odczucia. Czasem spotka się z agresją czy lękiem. Są to naturalne uczucia, które przejawiają także psy. Ważne, aby miały tego świadomość, umiały je rozpoznawać i radzić sobie z nimi.

SŁÓW KILKA O KOMUNIKACJI PSÓW

Park Józefa Polińskiego w Warszawie, psi wybieg
Park Józefa Polińskiego w Warszawie, psi wybieg

    Aby zgłębić nieco temat psich relacji, należy poznać sposoby, w jaki komunikują się psy. Ich zrozumienie pozwoli także nam, właścicielom czworonogów na właściwe rozpoznanie ewentualnych zagrożeń i wycofanie się z psem z niebezpiecznej sytuacji. Psy wykorzystują takie same wzorce komunikacji zarówno w stosunku do ludzi, jak i innych czworonogów. Do wzorców komunikacji zaliczamy: sygnały wizualne (takie jak postawa ciała), sygnały węchowe oraz głosowe. 

Sygnały wizualne

     Charakterystyczny ukłon, oczy szeroko otwarte, energiczne ruchy ogonem, ułożenie ogona i uszu charakterystyczne dla danej rasy, swobodne, nie napięte ciało czy ziajanie na widok drugiego osobnika to oznaka, że nasz pies ma ochotę się do niego zbliżyć. Z kolei pies, który będzie chciał uniknąć konfrontacji zacznie wysyłać sygnały uspokajające, do których należą: odwracanie wzroku, mrużenie oczu, oblizywanie się, ziewanie, dyszenie, unoszenie jednej łapy, przypadnięcie do ziemi, siadanie, odwracanie się bokiem lub plecami, otrząsanie się, podsikiwanie pod siebie (to bywa również sygnałem uległości i radości), przewrócenie się na grzbiet i odsłonięcie brzucha, znieruchomienie, udawanie martwego, udawanie węszenia. Pies może użyć także sygnałów grożących, które będą miały na celu ostrzeżenie przeciwnika, że za chwilę może nastąpić na niego atak. Do tych sygnałów należą: pokazanie kłów i ich oblizywanie, zjeżona sierść na kłębie i szyi oraz znieruchomienie (w połączeniu z innymi sygnałami grożącymi), warczenie, szczekanie, ostrzegające kłapnięcie zębami. 

Sygnały węchowe

     Psy mają o wiele lepiej rozwinięty zmysł węchu niż my, ludzie. Obwąchując drugiego psa czy człowieka, potrafi on zebrać o nim naprawdę wiele interesujących go informacji.

Sygnały głosowe

     Narzędziem do komunikowania się między psami jest: szczekanie, wycie, skomlenie czy warczenie. W zależności od sytuacji, w jakiej się znajdują i intencji, jakimi się kierują będą one miały różne nasilenie. Inaczej będzie szczekał pies bawiący się, a zupełnie odmienną intonacją zaszczeka pies awanturujący się.

     Obserwując sygnały wizualne pamiętajmy, że niekiedy mogą być one niezwykle subtelne i trudne do wychwycenia. Jednak podstawowa wiedza ze sposobów komunikacji naszych czworonogów jest niezbędna do prawidłowej oceny sytuacji, w jakiej znajduje się nasz pies i my sami.

To tyle teorii, teraz skupmy się na praktyce....

Duży pies i mały pies to nie zawsze wybuchowa mieszanka
Duży pies i mały pies to nie zawsze wybuchowa mieszanka

     W naszej świadomości utarło się, że małe psy w relacjach z większymi kolegami są agresywne, zaczepne, szczekliwe, zadziorne, złośliwe, itp. W pewnym okresie swego życia sama byłam świadkiem podobnych zdarzeń i spotykałam się z dokładnie takimi samymi opiniami, które gdzieś tam pewnie i sama podzielałam. Jako dziecko mieszkałam na wsi, z psami. Zawsze był to zazwyczaj jeden mały pies rasy kundelek ;-) i jeden duży wilczur, który pilnował drugiego podwórka. Na pierwszym podwórku na którym stał mój dom urzędował mały kundelek, na drugim wilczur. Do dziś się zastanawiam jaki sens miał taki rozkład "sił" obronnych, no ale nie mi to oceniać :). Pomiędzy dwoma psami trwał otwarty spór, obydwa psy były izolowane od siebie w obawie, że duży zrobi coś małemu. Jednak mały nie dawał za wygraną i jak tylko była taka możliwość, prześlizgiwał się niepostrzeżenie na drugie podwórko. Przeszczekiwanie się przez płot dawało mu zbyt mało emocji. Nienawiść sięgnęła zenitu do tego stopnia, że pewnego razu ten duży tak "przemielił" małego, że w wyniku całej bójki mały stracił oko i dochodził do siebie przez 3 miesiące, leżąc praktycznie nieruchomo. Jaki jest morał tej historii? Mały się wylizał, dalej startował do dużego, duży się wkurzał i go gryzł i tak  do końca ich dni (choć mały w efekcie zdechł z innego powodu). 

     Dziś, posiadając własnego psa jestem bogatsza o te doświadczenia i przede wszystkim nauczona, że izolacja psów to nie sposób na pozbycie się problemu agresji, a jedynie prosta droga do jej wywołania. Bo co może sobie myśleć psiak, który od szczenięcego wieku zostaje oddzielany od innych psów? Odpowiedź jest prosta: "drugi pies to zło i trzeba go oszczekać bądź zaatakować, bo stwarza zagrożenie". 

MAŁY PIES TEŻ MA PRAWO USTALAĆ GRANICE SWOJEJ INTYMNOŚCI

Mały pies i duży pies
Mały pies i duży pies

    Jeśli mały pies ma poczucie, że sprawy zaszły za daleko zawsze ma możliwość zasygnalizowania tego. W tym przypadku trzeba być jednak ostrożnym i czujnym, obserwować naszego czworonoga. Zaobserwowałam, że Gala w sytuacji, kiedy nie ma już ochoty na dalszą zabawę często wystawia zęby i delikatnie skubnie drugiego osobnika, odbiegając przy tym zazwyczaj między moje nogi. Dla mnie jest to sygnał, że zabawa się skończyła i mój pies nie ma ochoty na jej kontynuowanie. Wtedy grzecznie rozstajemy się z psim znajomym i jego panem i idziemy w swoim kierunku. Każdy ma prawo postawić granice, dobrze jest wiedzieć kiedy stawia je również Twój pies. 

SKĄD BIORĄ SIĘ PROBLEMY? 

     Do podstawowych przyczyn, które prowadzą do nieporozumień małych psów z dużymi psami, możemy zaliczyć:

  • brak socjalizacji wewnątrzgatunkowej-mały pies jest izolowany od dużych psów z obawy przed niebezpieczeństwem. Duży, wiadomo-silniejszy. Jednak mały pies powinien wiedzieć, że psem jest nie tylko pinczer miniaturowy, york, buldożek francuski czy ratlerek, ale także owczarek niemiecki, chart czy husky. 
  • budowa fizjologiczna poszczególnych ras psów-jak już wspominałam powyżej, bardzo ważne w komunikacji między psami są sygnały wizualne wysyłane przez czworonogi. Dla przykładu: ciężko jest odczytać intencje z pyska chociażby buldożka francuskiego, bo jest on zawsze pomarszczony :)
  • brak szkolenia i odpowiedniego wychowania psa
  • zachowanie samego właściciela polegające na odciąganiu psa od innych przedstawicieli gatunku z obawy przed niebezpieczeństwem, branie go na ręce. To powoduje błędne postrzeganie intencji napotkanego psa przez naszego czworonoga. Nawet jeśli jest on bardzo pozytywnie nastawiony.
  • złe doświadczenia związane z konfrontacją z dużym psem. W takiej sytuacji najlepiej jest stopniowo i w sposób kontrolowany przyzwyczajać psa do większych kolegów i koleżanek.
  • chęć obrony właściciela

JAK GALA ZAAKCEPTOWAŁA WIĘKSZE OD SIEBIE PSY?


pinczer miniaturowy i owczarek niemiecki
pinczer miniaturowy i owczarek niemiecki

     Jak widać, istnieje wiele możliwości na oswojenie małego psa z większymi od niego psami. Gala jest pinczerem miniaturowym, więc jak sami się domyślacie-jest nieznacznych rozmiarów. Nie uczęszczała do żadnego psiego przedszkola. Przez pierwsze miesiące pobytu w moim domu mogłam jej poświęcić na prawdę dużo swojego czasu, gdyż miałam przerwę w pracy. Odkąd dowiedziałam się o istnieniu psiego wybiegu w sąsiedztwie mojego miejsca zamieszkania, nie zastanawiałam się zbyt długo żeby tam z nią pójść. Nie powiem-obawiałam się faktu, że ona taka malutka, a większość obecnych tam psów to psiaki dużo większe od niej. Przyzwyczajałam ją stopniowo. Jednak od razu zauważyłam, że w kręgu jej zainteresowania są właśnie większe od niej psy. Szczególnie upodobała sobie robienie przeglądu ich jamy ustnej ;). Nigdy jej nie odciągałam na siłę, zawsze jestem w bliskim kontakcie z moim psem w razie jakiegokolwiek psiego nieporozumienia. Na spacerach zawsze musi być choć chwilka na zapoznanie nowego psiaka i przywitanie się ze starymi znajomymi. Do innych psów wręcz lgnie.

     Dziś jesteśmy po bardzo intensywnym, bo ponad godzinnym pobycie na psim wybiegu. Gala spotkała swoją znajomą Gaję. Zabawom nie było końca. Gaja, koleżanka Gali to kilkumiesięczny owczarek niemiecki, który traktuje swoją mniejszą koleżankę z ogromnym wyczuciem. To też nie lada umiejętność wychować w taki sposób psa. Właściciele małych psów często rezygnują ze wspólnych zabaw ich pupili z większymi osobnikami z obawy właśnie przed tym, że ci drudzy zrobią im niechcący krzywdę. 

    Ja sama jestem bardzo dumna ze swojego psa i z tego, jak ją wychowałam. Po moich doświadczeniach wiem natomiast jedno: nie ma złych psów, są źli i nieodpowiedzialni właściciele, którzy idąc na skróty krzywdzą nie tylko swojego czworonoga, ale także stwarzają zagrożenie dla innych, wychowanych jak najbardziej poprawnie psów. I pamiętajcie: nie ma psów takich, siakich czy owakich. Tacy siacy i owacy bywają właśnie ich właściciele.





   

Warszawskie psie wybiegi. Praga Południe, Park Józefa Polińskiego

Warszawskie psie wybiegi. Praga Południe, Park Józefa Polińskiego



Pies jak to pies, wiadomo musi się wylatać, tzn. wybiegać. W tym celu są tworzone tzw. psie wybiegi, czyli miejsca gdzie nasi czworonożni przyjaciele mogą się swobodnie wyszaleć, pobawić się i zapoznać nowych przyjaciół. Wszystko to odbywa się oczywiście pod nadzorem właścicieli:). Przeciwnicy psich spacerów po parkach mogą nieco odetchnąć z ulgą, a nasze czworonogi mają swoją oazę na betonowej pustyni...

     Na mapie stolicy widnieje kilka takich obiektów, które sukcesywnie odwiedzamy z Galą, robimy fotki i poznajemy ciekawych, nowych znajomych. Dlatego podzielę się z Wami swoimi spostrzeżeniami, a niech będzie!

     Na Pradze Południe, pomiędzy ulicami Kobielską a Szaserów, nieopodal Wojskowego Instytutu Medycznego rozciąga się jeden z największych parków miejskich tej dzielnicy, który w latach 2014 i 2015 przeszedł gruntowną rewitalizację. Ze środków dzielnicy Praga Południe powstał nie tylko nowy plac zabaw dla dzieci, fontanna, siłownia plenerowa czy boisko piłkarskie, ale także dwa pawilony-kawiarniany i wystawowy oraz wybawienie dla właścicieli czworonogów-psi wybieg! A to wszystko w otoczeniu pięknych, kolorowych kwiatów, różnych gatunków drzew i krzewów i schludnych parkowych alejek. Jest to niemalże codzienny cel naszej wędrówki z racji mieszczącego się tam psiego wybiegu. Park z zewnątrz prezentuje się tak:


Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe


Lokalizacja: Poniżej mapka:




Jak tu dojedziemy?

Samochodem: Dobrze skomunikowane miejsce. Samochód można zaparkować w pobliżu parku
Autobusem: przystanek Szaserów Szpital + ok. 5 min na piechotę
Linie:
188 (trasa Lotnisko Chopina-Gocławek Wschodni),
523 (Stare Bemowo-PKP Olszynka Grochowska),
202 (Metro Stadion Narodowy-Gocławek Wschodni),
102 (Młynów-Gocławek Wschodni).

Obiekt znajduje się ok. 10 min. spacerem od Ronda Wiatraczna, gdzie znajduje się węzeł komunikacyjny i więcej możliwości transportu (tramwaje: 3, 6, 9, 22, 24, 26) oraz liczne autobusy

P L U S Y


  • Przy wejściu (są 3 wejścia-drzwiczki) zamieszczony został regulamin psiego wybiegu:


Regulamin psiego wybiegu w Parku Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Regulamin wybiegu dla psów:

  1.  Wybieg dla psów jest ogólnodostępnym terenem przeznaczonym do zabaw z psami
  2.  Na terenie wybiegu psy powinny znajdować się pod opieką osób dorosłych, które mają obowiązek sprawowania nad nimi stałego i skutecznego nadzoru
  3. Zabrania się pozostawiania psów na wybiegu bez dozoru właścicieli lub opiekunów
  4. Dopuszcza się zwalniania psów ze smyczy i kagańca, z wyjątkiem ras uważanych za agresywne i ich mieszańców
  5. Psy przebywające na wybiegu powinny posiadać identyfikator, trwale zamocowany do obroży, umożliwiający ustalenie jego właściciela. Zaleca się elektroniczne znakowanie psa (czipowanie)
  6. Właściciele lub opiekunowie psów są zobowiązani do usuwania ich odchodów z terenu wybiegu do koszy na odpadki
  7. Urządzenia znajdujące się na terenie wybiegu powinny być używane zgodnie z ich przeznaczeniem. Podczas zajęć dotyczących tresury należy stosować się do zaleceń osoby prowadzącej
  8. Nie należy korzystać z urządzeń zabawowych gdy są mokre, zaśnieżone lub rozgrzane pod wpływem słońca. Nie należy korzystać z urządzeń zabawowych gdy są zniszczone lub zdewastowane
  9. Opiekunowie psów powinni pamiętać o ewentualnej odpowiedzialności prawnej za szkody wyrządzone przez psy osobom i mieniu
  10. Ze względów bezpieczeństwa niedopuszczalne jest przebywanie na terenie wybiegu psów chorych, suk w okresie rui i szczeniąt do 3 m-ca życia
  11. Dzieci mogą przebywać na terenie wybiegu jedynie pod nadzorem osób dorosłych
  12. Zabrania się palenia papierosów, spożywania alkoholu i zaśmiecania terenu
  13. Na terenie wybiegu znajduje się kran ogrodowy. Prosimy pamiętać o zakręceniu go po skorzystaniu
Moim zdaniem w regulaminie powinien znaleźć się jeszcze zapis o obowiązkowym zamykaniu

drzwiczek, bo zdaje się, że czasem niektórzy 

Ogromny plus za powierzchnię, która jest całkiem spora (niestety nie wiem dokładnie ile-pewnie ok. 3000 m...nie wiem-strzelam!). Teren jest dość dobrze zacieniony przez wierzby. Znajduje się tu 5 ławek, na których właściciele mogą sobie odpocząć i podziwiać wyczyny swoich psiaków, 3 kosze na psie nieczystości wraz z woreczkami, przyrządy do zabaw i treningów oraz wywalczony niedawno kranik. Piszę "wywalczony", ponieważ został on zainstalowany 2 dni temu, po wielu apelach tutejszych psiarzy w związku z brakiem wody na wybiegu. Wcześniej był tu kawałek węża ogrodowego, wystającego z ziemi. Po awarii wodociągu, która miała miejsce 2 tygodnie temu, psiaki zostały z niczym. Ale chwała za to, że w końcu udało się poprawić warunki na placu i powstał taki oto kranik:

Kran na psim wybiegu w Parku Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Piękny, prawda? A przede wszystkim wygodny! Nastąpił koniec szarpaniny z wężem ogrodowym. Wąż przegrał i wylądował w śmietniku :)


Na psim wybiegu w Parku Józefa Polińskiego jest przede wszystkim to, co najważniejsze w takim miejscu-psie towarzystwo, które Gala ubóstwia! Od małego jest bardzo dobrze socjalizowana z psami, potrafi się bawić i z yorkami i z berneńczykami. W sumie im większy pies, tym większa dla niej frajda! Ze swojej strony mogę powiedzieć, że sama również nawiązałam kilka, nie tylko psich, znajomości. Przychodzą tu naprawdę fajni ludzie! Na zdjęciu poniżej Gala z kolegami i koleżankami:

Psiaki na psim wybiegu, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe


Czaty na berneńskiego psa pasterskiego o imieniu Bombka. Z tej perspektywy jesteśmy równe :)

Psiaki na psim wybiegu, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

M I N U S Y:

Z mojego punku widzenia, jak również z punktu widzenia osób posiadających mniejsze gabarytowo psy (pinczery, yorki, itp.) ogrodzenie terenu nie jest do końca przemyślane. Dlaczego? A to dla tego, że taka Gala bez problemu przechodzi sobie przez szczebelki, wygląda to mniej więcej tak:

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe
Na szczęście za ogrodzeniem jest pas wysokiej trawy, która jest dodatkowo zabezpieczona siatką, przez którą Gala póki co nie przeskakuje. Jednak znając jej możliwości wiem, że taka "przeszkoda" to dla niej pikuś i mogłaby ją bez problemu ją pokonać. Tylko na razie nie przyszło jej to do głowy...Ważne, że się mnie słucha, więc jestem spokojniejsza.

Kolejna sprawa-drzwiczki. Wystarczy otworzyć i pies-fru za wybieg. Znacznie lepszym rozwiązaniem byłoby to, które jest zastosowane na psim wybiegu przy Ogrodzie Krasińskich, o czym pisała Zosia na swoim blogu Pies w Warszawie. Są tam podwójne drzwiczki-najpierw trzeba zamknąć pierwsze, później drugie.

No i pora poruszyć kwestię nawierzchni...Docelowo miała być trawka, a trawka jest tylko w rogach, gdzie psy chodzą na stronę, na tzw. siusiu i kupkę. Poza tym obszarem wszędzie jest piach. Nie trudno sobie wyobrazić co tu się dzieje w momencie dużego natężenia psiego ruchu-wszędzie jest kurz. Nie wspominam już o sytuacji, kiedy jest deszczowy dzień czy śnieg w zimie...to też sobie łatwo wyobrazić. Dodatkowo brakuje miejsca z zadaszeniem na wypadek opadów oraz oświetlenia wybiegu, a dzień już niestety coraz krótszy...

Kolejny problem, z którym spotykamy się nie tylko na terenach użyteczności publicznej (czyli parkach, chodnikach, itp) to niesprzątanie psich nieczystości. Część właścicieli niestety i w tym miejscu nie potrafi wykazać choć odrobiny kultury. To smutne, że powstają tak przydatne miejsca, a ludzie nadal nie potrafią zachować porządku, nawet na ogrodzonym obszarze.

To, czego tu brakuje w opinii właścicieli mniejszych psów, to brak osobnego wybiegu dla mniejszych psów, który jest praktykowany na niektórych psich wybiegach. Nie mają one osobnej przestrzeni, która na pewno pozwoliłaby im na bardziej swobodną zabawę z koleżankami i kolegami swojej i zbliżonej postury. Czasem widzę jak psiaki się stresują i z chęcią dołączyłyby do wspólnej zabawy, jednak strach im nie pozwala. Siedzą wtedy przy ławce, pilnując swojego pana, bo cóż innego mają do roboty? Na szczęście z moją Galą nie mam takich kłopotów, bo ma ona wielu znajomych wśród owczarków niemieckich, berneńczyków czy innych większych od siebie ziomali :). Co więcej-zauważyłam, że doskonale potrafi ułożyć względem siebie psy, które są w stosunku do niej mało delikatne. Jest szybka i energiczna, nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać! Nie powiem, na początku bardzo się stresowałam sytuacją, że bawi się z większymi od siebie psami. Jednak szybko zaobserwowałam, że świetnie sobie radzi w każdej sytuacji, Mam ją cały czas na oku, jestem blisko i póki co nie zdarzyła się jeszcze żadna stresująca sytuacja. I oby taka nie nastała! Nie raz słyszałam słowa podziwu ze strony właścicieli właśnie tych większych czworonogów, że to niebywałe jaka jest odważna i że rzadko spotykają takie małe, waleczne pieski. Cóż ja poradzę, że ona uwielbia duże psy, a małymi praktycznie się nie interesuje. Instynkt dobermana? No po części, zapewne :)


A   C O   N A   T O   G A L A ?

A to chyba widać po zdjęciach :) Hollywoodzki uśmiech, język na wierzchu. Ma dziewczyna zajęcie!

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe
Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Gala kocha psi wybieg, jak i właścicieli, którzy tam przychodzą ze swoimi psiakami. Są buziaczki dla właścicieli, przeglądy jamy ustnej psiaków (tak, to uwielbia!), wspólne wariactwa, konkurencja w przechodzeniu pomiędzy szczeblami ogrodzenia i wracaniu, wskakiwanie na ławki, bo wtedy może dorównać wzrostem większości swoich psich przyjaciół. Jednym słowem-szczęśliwy pies!


Moje wnioski


Bardzo się cieszę, że powstaje coraz więcej takich wybiegów. Jest to doskonałe miejsce integracji nie tylko psów, ale także ich właścicieli. Na spacerach nie mamy aż takich możliwości jak tu. Choć parę spraw umknęło projektantom psiego wybiegu w Parku J. Polińskiego, to i tak uważam, że jesto t świetna odskocznia od życia codziennego nie tylko dla psiaków, ale także ich właścicieli. Naprawdę warto się tu udać ze swoim czworonogiem.

Poniżej kilka zdjęć z wybiegu:

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe. Widok na wejście od strony ul. Kobielskiej

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Psi wybieg, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe

Owady też mają tu swój azyl :) Domek dla owadów, Park Józefa Polińskiego, Warszawa, Praga Południe


 

Co z tą kupą?

Co z tą kupą?


     
     W ubiegłą niedzielę brałyśmy razem z Galą udział w Psim Pikniku, który został zorganizowany w Parku im. J. Polińskiego w Warszawie. Wydarzenie zorganizowała nieformalna grupa tzw. Psiarzy z Paca-Miłośników Psów. Cel był niezwykle ważny, albowiem chodziło o propagowanie idei sprzątania po psach przez ich właścicieli. Projekt "PSIA KUPA-wchodzimy w to?" został zorganizowany w ramach FIO-Mazowsze Lokalne.

     Piknik odbywał się w parku, który bardzo często odwiedzamy z Galą z racji istniejącego tam wybiegu dla psów. Pobyt tam jest zapisany w naszym grafiku spacerów niemalże codziennie . W niedzielę mogłyśmy dodatkowo wesprzeć akcję, która jest niezwykle ważna dla nas wszystkich-psiarzy czy nie psiarzy, bo chodzi tu o czystość naszych okolic-trawników, skwerów czy chodników. Było wyjątkowo upalnie, jednak organizacja całego przedsięwzięcia była dobrze zgrana-przy alejce, w cieniu, obok wybiegu dla psów rozstawiono stół z poczęstunkiem zarówno dla psiaków jak i ich właścicieli. Pieski mogły spokojnie odpocząć, pobawić się i napić się świeżej wody w zacienionej części wybiegu. 
    
Psi Piknik w Parku im. J.Polińskiego

     Piknik odbywał się w godzinach 12:00-16:00, jednak z racji panującego upału pozostanie na pikniku do samego końca byłoby dość ryzykowne dla psa. Pojawiłyśmy się na na samym otwarciu i byłyśmy mniej więcej do godziny 13:30. W tym czasie nasze oczy nie zanotowały szczególnego zainteresowania, a szkoda. Widziałam, że na wydarzeniu na facebooku było sporo osób zaproszonych, dotarła nieliczna "garstka". Jednak najważniejsze jest to, że takich inicjatyw powstaje coraz więcej, a wiadomo-cel uświęca środki. Każdy z uczestników mógł wypełnić ankietę, w której mógł wyrazić swoje zdanie w odniesieniu do dbania o czystość, rozdawane były ulotki, środki higieniczne pomagające w sprzątaniu psich odchodów. 

     Zorganizowano również konkurs na najciekawsze hasło akcji zachęcającej do sprzątania po swoich czworonogach. Każdy z uczestników otrzymywał nagrodę-piesek smakołyk, a właściciel taki oto przydatny gadżecik na woreczki do sprzątania psiej kupy:



     Był także czas na wspólne zabawy z psimi kolegami i koleżankami, podczas których właściciele mogli wymienić zdania na temat całej akcji i dodać własne spostrzeżenia na temat tego, w jaki sposób można zwiększyć świadomość posiadaczy czworonogów. 

Gala z kolegami-Węglem i Liskiem:



     W tym miejscu nie muszę chyba przypominać, że sprzątanie po naszych czworonogach jest naszym obowiązkiem i pozostawiając takie "niespodzianki" popełniamy wykroczenie. Zgodnie z kodeksem wykroczeń, za zaśmiecanie i zanieczyszczanie miejsc publicznych grozi nam grzywna w wysokości do 500 zł. Bez znaczenia jest tu fakt, że nie ma w pobliżu śmietnika-musimy dbać o wspólny porządek! 





Copyright © 2016 Pies w wielkim mieście , Blogger